Dzisiaj smutno, bez stylu, bez smaku, bez dopasowania, bez jakichkolwiek pozytywnych uczuć.
Cóż, bywa, niestety coraz częściej.
Stwierdzam, że jestem wredna, straszna, okropna, bezlitosna, a to wszystko odbija się na wszystkich.
Cieszę się (wow), że jednak jest obecna muzyka.
Niby niepotrzebna, a tak uwielbiona przeze mnie.
Dziś bez opisu, ale z mą kochana piosenką.
MYSLOVITZ ~ SREBRNA NITKA CISZY

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz